fantasticabialystok blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2004

Cześć Wszystkim! Piszę tą notkę w ostatnią sobotę kwietnia, ale jest to również ostatnia notka pisana w Polsce więc też historyczna, bo przecież w przyszłą sobote bedziemy już mieszkać we wschodniej prowincji wielkiego Imperium Brukselskiego ;-) Ale spokojnie, nie będę dziś pisał o polityce…
Zacznę od nowości – otóż po wielu dniach (i dwóch nocach!) spędzonych nad książkami ta fotosynteza już mi bokiem wyłazi ale mam nadzieję że tym razem zdam, bo nie wiem czy istnieje poprawka poprawki :-) Po napisaniu z J. i A. poszliśmy na lody a następnie na pizzę – babka przypaliła ją nieco ale wytłumaczyła się mówiąc że ona zawsze robi takie „dobrze wypieczone” ;-) potem jeszcze trochę połazilismy i rozeszliśmy się do domów. No i zabserwowałem bardzo ciekawą rzecz, chociaż z jej urodą to mnie nie dziwi – kiedy idziemy sobie chodnikiem z J. to NIE MA faceta który by na nią nie spojrzał :-) Pomimo tego jedak ona nadal woli tego Marcina czy jak mu tam.
Z ciekawszych rzeczy to jeszcze kolejny skandal obyczajowy na Biologii – otóż nasza para która utworzyła się jeszcze w tamtym roku zostanie rodzicami, ale nie ma co robić z tego sensacji bo niektórzy na tym cierpią – dziewczyna jest w porządku a nie chodzi do szkoły bo się wstydzi, on natomiast nic nie robi sobie z plotek i dalej prowadzi luzackie zycie, no całkiem jak niedawno w pewnym serialu ale taten gość zmądrzał więc może i nasz znajomy weżmie się w garść?
Na końcu jeszcze napiszę tak: Nasi górą! Pokazaliśmy że mamy swój honor i serce do walki pomimo tego że wciąz idziemy pod wiatr a mówię o JAGIELLONII. Chłopcy trzymali się dzielnie przez cały mecz, żaden nie narzekał że coś go boli i dzięki swej wytrwałości do końca meczu nie dali sobie wbić bramki a i sami strzelili gola Legii choć tamci są podobno mistrzami Polski a my ledwie w drugiej lidze, jednak – co potwierdziło wiele gazet i telewizji – sędzia nie uznał jak najbardziej prawidłowo strzelonego gola no bo jak to tak? Przegrać z drugą ligą? Po prostu warszawiacy kupili go. A co jeszcze wyrabiali na stadionie! Ukradli flagę Jagi i trzymali ją do góry nogami krzycząc obraźliwe teksty. Wyzywali nas też od discopolowców, chociaż czy ja wiem czy to taka obraza ;-) W ich pojęciu tak ale oni do pięt nie dorastają naszej kulturze! My mamy tu wiele rzeczy typowo naszych a oni tylko kopiują zachodnie wzorce. Potwierdziło się że podczas tamtego meczu w Białymstoku to kibice Legii zaczęli awanturę na stadionie przebierając się w nasze barwy i zajmując miejsca w naszym sektorze a oberwali za to nasi, nawet teraz nie chcą ich wpuszczać na stadiony w innych miastach a część przyznała że bez powodu zostali aresztowani przez warszawską policję zaraz po ich przyjeździe do stolicy. No coments! Wiedziałem że te regiony się nie lubią ale żeby aż do tego stopnia?
Na tym dziś kończę, następnym razem będzie o przyjemniejszych rzeczach :-)
Pozdrawiam Was serdecnie i dzięki za dotrwanie do końca :-)
12295.gif

Dość szybko minął czas odpoczynku i znów ostro trzeba brać się do roboty, a już przynajmniej w tym tygodniu. Ale tak mi się nie chce że jak tylko wezmę do ręki książkę, a dokładniej xero książki to normalnie… A, szkoda gadać! Święta były super, jak to zwykle na wsi, nawet pogoda dopisała choć straszyli że będzie raczej mokro. I było, na drugi dzień – ale nie z powodu deszczu tylko naszej pieknej polskiej tradycji :-) W mieście pewnie roiło się od chuliganów oblewających wodą wszystko co się rusza, ale tam kulturka i z umiarem, nawet stare dziadki się oblewają, sam widziałem! I wszyscy podchodzą do tego z humorem, nikt się nie obraża – czyli tak jak byc powinno. No i wreszcie spędziłem trochę czasu na powietrzu. Wieczorem zeszło się towarzystwo i graliśmy w piłke itd. Była też dyskoteka ale jakoś się tam nie wybraliśmy, za mała ekipa – poczekamy do wakacji.
Po powrocie korzystając ze słońca i dwóch dni wolnego od szkoły wybraliśmy się z ******* na rowery, pojechalismy troszkę za miasto i zrobiliśmy sobie przystanek nad brzegiem Białki. No możecie nie wierzyć, ale w tym miejscu rzeka była wyjątkowo czysta, nie to co w centrum – nawet było widać dno :-) No i – jak to biolodzy – zdążyliśmy zauważyć kilka kuropatw i do tego drzewa do których dobierały się bobry sądząc po śladach… Na razie tyle. Aha, jeszcze słowo o tym pamiętnym meczu. Ogólnie kibice postarali się, flagi, race w kolorach Jagiellonii. Gdyby chuligani z sektora Legii pewnie nie doszłoby do przerwania meczu. To oni zaczęli atak na policję i wyzywali naszych od różnych – nic dziwnego że ci co nerwowsi nie wytrzymali i chcieli biec przez boisko by ich uspokoić. No bo jak to tak? Dać się tak pojechać w swoim mieście? I stąd cała afera…
Następna notka będzie jak będę miał więcej czasu i jak wydarzy się coś ciekawego :-) Wkrótce podwiedzam też Wasze blogi i trochę pokomentuję, niech tylko uporam się z Biologią Komórki i Fizjologią Roślin ;-)
12295.gif

2004.jpgWESOŁYCH ŚWIĄT I MOKREGO ŚMINGUSA
wszystkim odwiedzającym życzy autor :-)
(obrazek: www.wielkanoc.pl)

„Wiosna, wstaje nowy dzień… Słońce znów rozpala mnie… Miłość daje nowy znak…”
Witam 1 kwietnia w słoneczne prima-aprilisowe popołudnie. Wreszcie coś się ruszyło w pogodzie i tak naprawdę to mozna powiedzieć że to dzisiaj jest pierwszy dzień wiosny :-) W szkole w porządku bo przełożyliśmy kolokwium na przyszły tydzień tak że jest czas żeby się nauczyć, ale kto by tam chciał się uczyć w taki piękny dzień? :-) Nie no, wieczorem zajrzę do czegoś. Trzeba to zaliczyć… Fajnie że w szkole ok i znów są dobre kontakty ze wszystkimi, jednak po burzy zawsze wychodzi słońce :-) Dziś po zajęciach na przystanku spotkałem dziewczynę z którą nie widziałem się prawie rok, ona i tak pewnie to czyta więc napiszę prawdę: lepszej przyjaciółki w życiu nie miałem. Fajnie było tak pogadać jak za starych dobrych czasów, pozdrawiam Cię Elwirko :-) Za tydzień święta więc przez 3-4 dni odpoczniemy trochę od nauki, ale nie na długo bo już nam zapowiedzieli 2 kol. na kwiecień. Ale potem to już powinno być więcej luzu, aż do egzaminów. No i tak po cichu człowiek robi plany na wakacje :-) choć jeszcze tyle czasu…
No a co do wiadomej sprawy to zdecydowałem się na *******. Spojrzałem na nią nieco inaczej i kurcze nawet trochę mi się podoba :-) Poza tym jak już pisałem mamy ze sobą trochę wspólnego. No jak będzie pokaże czas, spokojnie pomału może coś z tego będzie. Zresztą nawet rozmawialiśmy z nią już raz że tylko chyba my jesteśmy jeszcze sami i że coś z tym trzeba zrobić :-)
A z okazji prima aprilis udało mi się dzisiaj nabrac całą grupę że nie ma ćwiczeń bo facetka gdzieś wyjechała :-)
12295.gif


  • RSS