fantasticabialystok blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2004

Dream Team

5 komentarzy

„Zaczęło się tak nagle, pamiętam tamten dzień…. Chwilę popatrzyłaś i skradłaś serce me…”No, coś w tym stylu. Z Justyną poznaliśmy się rok temu, w czasie wykładu z czegośtam, teraz to nieistotne. Po prostu oboje się spóźniliśmy, a że nie mieliśmy zbytnio chęci iść na niego – przesiedzieliśmy ten czas na fotelach pod salą informatyczną. Potem było już tylko zwykłe cześć i parę słów na korytarzu… No gdzież ja i taka piękna blondyneczka, nie dla psa kiełbasa- pomyslałem sobie… Przecież ona śmiało mogłaby startować w wyborach na Miss – miała wszystkie wymagane parametry że tak się wyrażę… Odkryłem również w niej inne cechy „na plus”. Nigdy nie widziałem żeby się z kimś kłóciła, zawsze pomagała w potrzebie innym, zarówno na kolokwiach i egzaminach czy też w inny sposób. Muszę powiedzieć że na kilkadziesiąt osób w naszej szkole tylko nieliczni zachowują się w ten sposób. U niej jednak wszystko było idealne. Nawet jej głos wpływał na mnie jakoś tak uspokajająco… Reaktywacja znajomośći nastąpiła jednak późną wiosną, na naszych wyprawach w teren w ramach zajęć z Botaniki i Zoologii Bezkręgowców. Wtedy też poznałem Anetę, jej i teraz naszą wspólną najlepszą koleżankę. Z Wykopalisk w Mielniku wracaliśmy już razem. Potem po wakacjach znaleźliśmy się w tej samej grupie i staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi. Obok wielkich liczących do 12 osób nierozłącznych paczek w naszej szkole dołączyło nasze małe trio. Ale ile my dokonaliśmy… Wymyśliliśmy system na chemię fizyczną, tak że zamiast uczyć się mogliśmy swobodnie ściągać w sposób o jaki nikt by nas nie podejrzewał, wspólnymi siłami (siedzieliśmy obok siebie) napisaliśmy egzamin z anatomii roślin, podkradliśmy prowadzącemu test z pytaniami tak że na kolokwium z biochemii mieliśmy zawczasu gotowe odpowiedzi… Na koszt szkoły skserowalismy prawie pół grubej książki (to na złość nieuprzejmej bibliotekarce) i można by jeszcze wyliczać…. Dzięki tym dziewczynom odnalazłem wreszcie swoje miejsce w tej szkole…. No jakby druga rodzina…. Tydzień temu były u mnie i pisaliśmy sprawozdanie na chemię fizyczną. Razem zaliczyliśmy ten durny przedmiot. Za tydzień wybieramy się do Sokółki, odwiedzić koleżankę która poszła na przymusowy urlop (ma dzidziusia). Mam nadzieję że dojdzie to do skutku… A Justyna?
Z kazdym dniem kocham ją coraz bardziej. Mój bład, dowiedziałem się że jeszcze rok temu była wolna. Ale wiem że z tym typkiem nie spotykają się zbyt często, może więc są jeszcze jakieś szansę… Los pokaże, ale wiem że nie mogę biernie czekać. No i jeszcze modlę się o to byśmy byli razem. Żeby nie rozdzielili nas przy kolejnym podziale na grupy. Będziemy walczyć, żeby tak nie było.
„Już za nami wiele dróg, a przed nami życia trud… Lecz gdy jesteś blisko mnie, wszystko proste staje się…”

Po „Sylwestrowej” notce przyszedł czas na trochę polityki. Tym razem temat będzie nieco kontrowersyjny. Co byście powiedzieli gdybym stwierdził że w gruncie rzeczy Bin Laden stoi po tej dobrej stronie a to Bush jest terrorystą?
Wielki George perfidnie kłamie mówiąc że walczy z terroryzmem, skoro wspiera trzecie pod tym względem mocarstwo posiadające broń masowego rażenia. Mowa tu o Izraelu który od lat okupuje terytorium Palestyny. I to w jaki sposób! Palestyńczycy zamknięci są w porozrzucanych na terenie kraju osadach odgrodzonych drutem kolczastym, często pod napięciem i chronionym przez izraelskie czołgi. Nie mogą nawet odwiedzić bliskich w innych miejscowościach. Mało tego – nie mogą korzystać ze szpitali (znane są przypadki śmierci z tego powodu, również wśród małych dzieci). Żołnierze strzelają do bezbronnych cywilów, niszczą Palestyńskie szkoły i domy. Chcą zetrzeć ten naród z powierzchni ziemi, zabrać im ziemię należącą do nich od zawsze. Ot, cali żydzi. Zapomnieli już o tym jak ich prześladowano podczas II wojny światowej. Strzelają do dzieci tylko dlatego że są one arabami. Tworzą drogi „tylko dla żydów” po których nie mogą poruszać się mieszkańcy Palestyny. Palestyńczycy zgodzili się oddać 78 % terytorium swego kraju, żeby tylko na pozostałym kawałku mogli żyć spokojnie. Ale gdzie tam! Izraelczycy chcą zabrać im wszystko! A potem mówią że to Palestyńczycy nie chcą pokoju. Ostatnie chamstwo. Nasza telewizja powtarza te kłamstwa jako że Polska jest wielkim sprzymierzeńcem ameryki która wspiera całą tą żydowską hołotę. Dostarcza im broń i samoloty. Czym są wobec nich Palestyńczycy z kałasznikowymi? Traktują ich gorzej niż zwierzęta. Pewna młoda dziewczyna z Palestyny nie mogąc patrzeć na to wszystko, potem jak żydzi zastrzelili jej bliskich zginęła w samobójczym ataku. Oczywiście została potępiona przez media. Za co? Za to że chciała pomścić śmierć rodaków wysadzając w powietrze kilkunastu żydków? Przecież te zamachy to także chęć zwrócenia uwagi na problem. Tylko na takie akty desperacji stać tych biednych ludzi. Z czym się porwą na Izraelsko – Amerykańską potęgę?Niektórzy wielcy tego świata widzą to szerzące się zło ale nie mogą nic powiedzieć – natychmiast zostaną oskarżeni o antysemityzm! Jak widać żydzi nawet z wojny potrafią wyciągnąć korzyści. Ponadto żądają też zwrotu niby swoich budynków w Polsce. A durny Kwas jeszcze ich przeprasza. A poszli! Do Izraela! Nie chcemy was! Wiecie że przed wojną żydzi stanowili prawie 50% ludności naszego kraju a w ich rękach były wszystkie większe firmy i instytucje? Ktoś musiał to oczyścić. Hitler miał rację! W tej jednej kwestii!
Nie twierdzę że nie ma wyjątków. Czasem i wśród żydów znajdzie się uczciwy człowiek. Tak czy tak – arabom nie dorastają do pięt. Palestyńczycy nic tu nie zrobią, ale Bin Laden i spółka? Kto wie? Amerykanie i żydzi nienawidzą Arabów. Między innymi dlatego oberwało się Saddamowi. Jednak to Arabowie są uczciwi i chcą pokoju, a czasem można do niego doprowadzić tylko drogą wojny. W tym przypadku Świętej Wojny w której muszą ginąc też cywile. Ale cóż to jest w porównaniu z tysiącami wymordowanych Arabów – od wojen krzyżowych w średniowieczu po konflikt w Strefie Gazy. Zatem Bin Laden jest po dobrej stronie. Metody może nie są najlepsze – ale tylko tak może coś osiągnąć. W dzisiejszym czasie liczy się bowiem prawo silniejszego… Sorry że zawracam Wam głowę takimi rzeczami, ale ktoś musi to powiedzieć żeby inni przekazali następnym. Ruszmy ten durny świat z miejsca. No i sami widzicie że to nie antysemityzm ale szczera prawda!
12295.gifPogoda: www.jard.pl
Z ostatniej chwili:
Adam Małysz – Powrót Króla :-)

Episode I: Sylwester
Sylwestra (jak i całe Święta) spędziłem na wsi – tej samej co latem, jakżeby inaczej ;-) choć miałem tez propozycję w Białymstoku. Tamtejszy nie był może aż tak huczny jak w mieście, ale z ludźmi których zna się od wieków. Niektórzy „trenowali” już od niedzieli – i to tak że następnego dnia nie pamiętali w ogóle że cię wieczorem widzieli ;-) Imprezę zorganizowano w remizie, grali Scorpion i Seven. Niedługo po rozpoczęciu dyskoteki na sali zrobiło się naprawdę gorąco, ale nie za sprawą muzyki. Pobili się goście z okolicznych wiosek. Najpierw dwaj, potem pomogli koledzy ;-) No, podobno jaki sylwester taki cały rok więc nudno na pewno nie będzie w tamtych stronach.
Potem inny nieźle już nagazowany próbował wtoczyć na salę koło od samochodu :-) O północy w domu wypiliśmy szampana i zabraliśmy się za frajerwerki (tamtejsze określenie). Muszę przyznać że niektórzy naprawdę rzucili się trochę i zakupili całkiem niezłe. Po obejrzeniu kilkunastominutowego show na niebie poszliśmy „po kolędzie” do sąsiedniej wioski pobudzić znajomych :-)
PS> wiecie co? Teraz kiedy poznałem Justynę sam się sobie dziwię co ja widziałem latem w Weronice…
Episode II: Teraz
Od dziś biorę się za robotę bo w piątek mam egzamin, więc coś tam trzeba sobie poczytać żeby być w temacie. A w przyszłym tygodniu 2 kolokwia. I jeszcze napisać referat o nietoperzach. Spoko. Jak ja się zmuszę do nauki?
Episode III: Zagrożenie?
I jeszcze na koniec jedna wiadomość. Chodzą słuchy (z kilku źródeł) a kilka dni temu było nawet w gazecie, że będą namierzać użytkowników nielegalnych Windowsów (to ja się pytam kto ma oryginalny kupiony?) i ludzi ściągających DivX’y (mp3 i filmy). Właściciele utworów pobierać mają grzywnę (ok. 5000zł) a policja – konfiskować komputery. Takie cwaniaki? HWDP jak to prawda. zastanawiam się tylko jak oni mają zamiar przeprowadzać tą akcję? Możliwe że biorą tylko na stracha. Chociaż w gazecie pisało że od administratora sieci na osiedlu zażądają ujawnienia adresu i wtedy…
OK. Koniec niniejszej notki. Dzięki za cierpliwość i za to że tu zaglądacie :-)
Pozdrawiam!


  • RSS