fantasticabialystok blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

Będzie Weekend!

4 komentarzy

Tak wiec tradycyjnie w czwartek wieczorem dodaje nową notke… Może znajde trochę czasu żeby były przynajmniej dwie w tygodniu :-)
W sumie nie zdażyło się nic nowego, w szkole w porządku, mamy wszystko pozaliczane na bieżąco (odpukać!), na wykładach śpimy, na ćwiczeniach dobrze się bawimy bo jest nawet się z czego pośmiać – takie już z nas wesołe towarzystwo… Po ćwiczeniach stoimy na przystanku i czekamy na „11″. Dziś skończyliśmy o 20.00. Po jedną z dziewczyn z naszej małej grupki (8 osób) przyszedł jej men, ale na przystanku i w autobusie zaczął bezczelnie podrywać Justynę. Cham! Chociaż rozumiem trochę bo nie co dzień spotyka się piękną blondynkę o długich włosach i niebieskich oczach, jaką jest nasza Justynka :-) Jego dziewczyna powiedziała że zaraz da mu kopa :-) ale obyło się bez ofiar. Tylko że ja musiałem się napracować dwa razy więcej bo trzeba było powymyślać lepsze komplementy dla Justyny niż te którymi on sypał. Na szczęście wysiedli w pobliżu dworca PKP a my pojechaliśmy dalej… No to tak w skrócie tak wygląda ta nasza telenowela. W sobotę wybieram się na kilka cmentarzy, jeśli będziemy w Domanowie to wieczorem wybierzemy się na tamtejszy… w tamtym roku też poszliśmy późnym wieczorem – fajna rzecz. No to do napisania…

Notka Polityczna

7 komentarzy

Witam! Tak się złożyło ze dokładnie tydzień nie było tu nic nowego (nie tylko u mnie zresztą, mam nadzieję że dziewczyny również reaktywują swoje blogi). Powodem tego były po części szkoła bo mieliśmy ciężki tydzień, ponadto przez kilka dni nie miałem internetu jak zresztą cała nasza klatka a to z tego powodu że coś poszło w skrzynce w piwnicy a zanim panowie z firmy się tym zajęli musiało upłynąć trochę czasu. No i wreszcie pod koniec tygodnia dopadła mnie grypa czy coś, normalnie ledwie siedzę przy komputerze… Straszny stan. Ale u nas w szkole blisko połowa ludzi jest chora, Justyna z poprzedniej notki też.
No to tyle wstępu i teraz przejdę do rzeczy: polityką nigdy się nie interesowałem, te durne afery Rywina i tym podobne sprawy mnie po prostu wkurzają delikatnie mówiąc. Jest jednak jedna rzecz na którą trzeba zwrócić uwagę – Unia Europejska. Nie pomyślcie sobie że teraz tak jak w niezliczonych programach w telewizji będę wymieniał jej zalety. Nie zrobię tego bo po prostu tych zalet nie ma, są same wady. Nie wierzciejeśli wam mówią że nie tracimy niepodległości – przecież dużo rzeczy nam narzucą, będziemy musieli dostosować nasze prawo. Otworzą granicę? A co, były zamknięte? zmieni się tylko to że niby będziemy sprzątać u niemców legalnie. Albo zrywać holenderskie truskawki. No, niektóre dziewczyny moze załapią się do legalnych domów publicznych. Bo to na zachodzie jest jak najbardziej legalne. Podobnie jak aborcja, eutanazja czy pary pedałów. Tak pedałów! Jedna baba z rządu musiała przepraszać homoseksualistów za niezbyt miły zwrot pod ich adresem. Ja bym ich nie przepraszał, tylko wysłał na leczenie. A co zrobi nasz kochany wujek Miller? (zwróćcie uwagę na niemieckie nazwisko)
No myślę że zaraz po zalegalizowaniu ich związków da im prawo do adoptowania dzieci. No dobra, teraz z innej strony: nietrudno obliczyć że na unii więcej stracimy niż zyskamy – przeciez wzrosną podatki bo coś musi iść do Brukseli, wzrosną ceny towarów i usług, przecież o tym już jawnie powiiedzieli. A czy wzrosną też nasze pensje? Takiego! Poza tym w ramach niespełnienia wymogów zamkniętych zostanie wiele małych zakładów produkujących naprawdę dobre rzeczy, jak np. małe masarnie. Za to zarzucą nas napompowanym woda w celu zwiększenia wagi i chemią w celu dłuższego czasu przechowywania mięsem. I to z zarazonych krów. A jak już o krowach mowa to wiecie ile rolnicy dostają za litr mleka? Kilkanaście groszy! A jak jeszcze przyniosą raz za mało albo za dużo (bo porobili limity) to zapłacą karę. No więc co zrobić z nadwyżką? Wylać? A co jeśli krowa zachoruje albo co gorsza zdechnie?
Poza tym trzeba będzie podobno kolczykować świnie i obrączkować kury. kolejne koszty. Kiedy taki rolnik będzie chciał uzupełnić zapasy w lodówce i na ten cel przeznaczy jedno ze swoich zwierząt to będzie musiał wzywać specjalnego rzeźnika zamiast to zrobić samemu. Miałby on zrobić to szybko i bezboleśnie. A w praktyce zostanie tym kimś ktoś ze wsi – nie zna się na robocie, ale posada jest bo jest znajomym powiedzmy wójta. Korupcja nigdy nie ustanie! Polska stała się krajem gdzie wszystko można kupić! Wiecie że rząd proponuje rolnikom pieniądze w zamian za odstąpienie ziemi? A co zostanie dzieciom? Z czego bedą żyli? A ziemia trafi do kogo? Niemca czy Francuza? Zamykają nam granicę na wschodzie, Rosjanie którzy przyjeżdżali tu trochę zarobić muszą kupować drogie wizy. Nie stać ich. Ich cały towar nie jest tyle wart co ta wiza. A my nie kupimy czegoś taniej dając im dodatkowo zarobic. Kupimy droższe, ale unijne. I na koniec likwidowanie zakładów pracy? Jak myślicie dlaczego? Wolą nas zarzucić swoimi śmieciami niż importować od nas. Dlatego wprowadzili cła na nasze lepsze i zdrowsze przecież mięso. A zakłady likwidują bo przejmuje je jakaś zachodnia firma która przejmuje naszą technologię i doprowadza zakład do bankructwa a potem sama to produkuje. Pieniądze oczywiście idą na zachód. A wiecie że w Polsce wg. unii ma być określona liczba ludzi? Muszą jąutrzymać, nadwyżki są likwidowane w szpitalach lub jeszcze wcześniej kiedy ostatnio zakupili szczepionkę dla dzieci, która w wielu krajach jest zakazana bo ma skutki uboczne. Ale była najtańsza. Taka jest prawda o unii, Unia jest złem! A tysiące ludzi uwierzyło w bzdury których im nawciskano! A Polska coraz bardziej stacza się na dno! A politycy liczą pieniądze i dyskutują na temat Rywina.

Evening Note

10 komentarzy

Cześć! Witam w czwartkowy wieczór. Właśnie czwartek i piątek są dniami kiedy można trochę zwolnić tempo i zająć się czymś przyjemniejszym, bo w sobotę trzeba będzie znów zabrać się do roboty żeby zdążyć na poniedziałek, wtorek i środę kiedy praktycznie cały dzień spędzamy w szkole. W czwartki też wracamy późnym wieczorem. No tak mamy już ułożony plan… Przed godziną po biochemii na której zajmowaliśmy się DNA odprowadziłem do domu Justynę i jadąc przez całe miasto wróciłem okrężną drogą do domu. Ale i tak było szybciej niż gdybym jechał do domu bezpośrednio ze szkoły, bo pewnie z dwadzieścia minut trzeba byłoby poczekać na ósemkę. A tak wsiadłem z nią w jedenastkę… I wiecie co? Nie żałuję ;-) fajnie było po drodze… No właśnie, wydało się… Jedyny powód dla którego chce mi się iść do szkoły ;-) A co poza tym? Nic ciekawego… Kilku ludzi odeszło ze szkoły bo dostali się gdzieś indziej, głównie na medycynę. No, przynajmniej będziemy mieli znajomych lekarzy… Dwie dziewczyny z naszej szkoły chodzą już z pokaźnymi brzuszkami. Zapewne miały wakacje pełne wrażeń. W poniedziałek jak już wspominałem będziemy kroić martwe ryby. Pasjonujące zajęcie. No, ale zobaczymy. Najgorsze że trzeba się będzie nauczyć wszystkiego o jej budowie bo gościu będzie pytać. No i jeszcze na koniec – ale to pewnie już wiecie – dziś jest wielki dzień bo obchodzimy 25 rocznicę sprawowania urzędu przez naszego Papieża. Właściwie Polacy jakby już przywykli do tego, ale to jest przecież niezwykłe… Zobaczcie, po pięciu wiekach wyłącznie włoskich papieży pojawił się ten jeden z zagranicy. I to z Polski! A jest to naprawdę wspaniały człowiek, otwarty na wszystkie rasy i inne religie…
Będę już kończyć powoli – z góry dziękuję za komentarze – spróbuję odwdzięczyć się tym samym… Oczywiście jak znowu uda mi się dorwać do komputera ;-)

No więc dość dawno ostatnio mnie tu nie było, ale wiecie co jest powodem…. Tyle mamy „roboty” w szkole że spać chodzimy średnio 2- 3. Nie tylko ja ale dużo osób z naszej szkoły. I myślicie że przynajmniej wszystko umiemy? A gdzie tam, nawet połowy z tego co od nas wymagają! Ale zoologię, czy anatomię roślin można jeszcze jakoś przeżyć. Najgorsza jest ta durna chemia. Właściwie chemia zawsze była durna, chyba że ktoś ją rozumie. Ale na ćwiczeniach z chemii zabrakło mi pary i wymyśliliśmy sobie że będziemy we trójkę z Justyną i Anetą. Jednak durna baba od durnej chemii nie zgodziła się i teraz kurde będę musiał wszystko robić sam. A nie umiem ni cholery. W tym wszystkim tylko dobre jest to, że przynajmniej można codziennie spotkać się z kolegami czy koleżankami. Niestety nie mam czasu praktycznie na żadne rozrywki… Ok., dosyć użalania się. Właściwie poza tym wszystko zeszło na dalszy plan więc nic ciekawego się nie dzieje. Pogoda jest jaka jest, tak że rano zanim przyjedzie autobus trzeba się wytrząść na przystanku… Pojutrze wieczorem napisze coś więcej. Być może będą jakieś weselsze wiadomości? Poczekamy, zobaczymy…

Nowa Notka

11 komentarzy

Po długiej serii wakacyjanych notek napiszę wam coś w czasie teraźniejszym :-) Właściwie to nie dzieje się nic ciekawego i w porównaniu z wakacjami jest nudno, ale chyba sami też to rozumiecie. No miejmy nadzieję że dotrwamy jakoś do następnego lata…
Egzamin z Botaniki wreszcie zdałem. W sumie podchodziłem do niego aż 4 razy… Ale przynajmniej za ostatnim razem gościu nie wydzierał się tak na cały budynek… Początkowo naprawdę nie miałem chęci chodzić do szkoły. Na szczęście trafiłem do fajnej grupy i fajnie nam razem, mimo że mamy bardzo dużo nauki – na każde ćwiczenia trzeba być przecież przygotowanym bo inaczej nie zostaną one zaliczone i nie będzie można zdawać egzaminu, a co za tym idzie zakończyć edukację… A plan mamy tak ułożony że na przykład w czwartek kończymy o 21.00 Najweselej wtedy wracać przez miasto :-) Ale na szczęscie jak już mówiłem fajne towarzystwo się trafiło. Oczywiście znaliśmy się już wcześniej ale teraz poznalismy się lepiej, wieczorem po zajęciach poszliśmy do pubu, razem jeździliśmy po bibliotekach w poszukiwaniu książek i na xero, piszemy sms’y… Mowa tu o dwóch dziewczynach o imionach Justyna i Aneta. Aby tak dalej, to będzie można jakoś przeżyć. Boje się tylko tej chemii, trudne to jak nie wiem…
Ale zobaczymy… A reszta może być: np. na Zoologii zajmowaliśmy się ostatnio takimi obślizgłymi stworzeniami z oceanu. niezbyt przyjemnie to pachniało gdy leżało przed nami na metalowych tackach zanurzone w formalinie, ale muszę przyznać że ciekawsze to niż np. jakaś matematyka czy chemia albo fizyka. Wkrótce będziemy przeprowadzali sekcję ryby – to dopiero wyzwanie :-) A na razie muszę uczyć się chemii, dużo trudnych wzorów i jeszcze gorsze reakcje. Co za dureń wymyślił żeby biologię połączyć z chemią?!
Pozdrawiam wszystkich przyjaciół z sieci :-)


  • RSS