fantasticabialystok blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2003

Troszkę inaczej niż ostatnio, nieprawda?
Ale musiałem zmienić szablon, bo na tydzień został zawieszony serwer z którego pochodził poprzedni. I dlatego blog nie działał. Niedługo wszystko wróci do normy. A może tak też nie jest źle?

No i nowości:
Allle miałem wpisa!! Odezwał się przedstawiciel kultury pijaństwa i amator dziewczyn które sprzedały by się za przysłowiowy grosz. Mało tego – on uważa że to właśnie my, którzy staramy się jeszcze zachować resztki normalności – przegrywamy swoje życie.

A więc pytam takich ludzi:
Co wy macie z życia? To że chodzicie narąbani a potem nie pamiętacie gdzie i z kim byliście? Czy w dziewczynie dostrzegacie tylko pewne części ciała?
A czytaliście coś w życiu nie licząc napisów na murach i cen tanich win?
Więc jak to jest – jesteście lepsi od nas?

Człowieku, który nawet się nie podpisałeś! Pomyliłeś się co do dziewczyny o której wciąż piszę. Ona nie jest taka jak Ty! Gdyby była, czy zostałaby w szkole po lekcjach, od ósmej rano do późnego wieczora, żeby w sobotę wszystko było jak trzeba? Ryzykowałaby jazdę ostatnim PKS-em?
I to wszystko dla innych, bo zapomniałem powiedzieć że to impreza charytatywna? Nie znasz nas, a więc nie pisz głupot.

Byłem dziś w liceum. Skąd jednak mogłem wiedzieć że oni skończą wcześniej niż zazwyczaj? I tym sposobem JEJ nie spotkałem. No, ale w sobotę szykuje się w szkole imprezka. I ONA tam będzie. Nawet zajmuje się organizacją. A kto JEJ w tym pomoże? Jak myślicie?

A poza tym nic ciekawego się nie zdarzyło przez ostatni weekend. Jak to mówią – w szkole źle ale i bez niej nudno :-)

…zawsze znajdą dla siebie trochę czasu pomimo nawału pracy. Jest godzina pierwsza w nocy. Niedawno wyszedł ode mnie my best friend Filip. Nie ma on co prawda zbyt wiele czasu w związku z podjętym kierunkiem studiów, ale pomimo to że dostał „wolne” na zaledwie kilka dni, to oprócz spotkań z rodziną – nie zapomniał też wpaść na Zielone Wzgórza. Chociaż nawet na tak krótko. Jutro znów wraca do szkoły.
Życzę mu powodzenia, bo misja jakiej się podjął jest wielka…

Zapraszam do mojego drugiego bloga – pierwszy link od góry

Jeszcze przez tydzień mam wolne od szkoły, myślę więc że niezdarzy się nic ciekawego. Na razie siedzęw domu i oglądam filmy, bo mam spore zaległości :-)
Pogoda ładna, słońce świeci – wyszedłem więc sobie na rower. Jeżdżę tak i zbieram kwiatki na botanikę [kazali znaleźć 50 a dopiero mam 5 :-)].
Byłem też w Auchanie po nową klawiaturę, bo poprzednia ostatnio zaczęła decydować za mnie co do wpisywanych literek.
Po weekendzie wybieram się do liceum żeby zobaczyć się z NIĄ.
Nie wiem jak ONA, ale ja za NIĄ tęsknię…

Wrócę jeszcze do mojego pobytu na wsi, a szczególnie do ostatnich wydarzeń z tamtego podwórka. Nie jest już tak jak dawniej. Dotarła i tam tak zwana cywilizacja miejska – sąsiedzi nie odzywają się do siebie, rzucają tylko pięknymi wprost epitetami zza płota, coraz więcej rolników wyprzedaje swój dobytek. Mleczarnia i poczta dawno zamknięte, życie towarzyskie kwitnie tylko pod sklepem. No i najgorsze: Nasza koleżanka, która zawsze była przecież porządną dziewczyną, w wieku 16 lat zostanie mamusią.
Dokąd my (ludzie)zmierzamy?!

Hej, to ja! Już wróciłem. Trochę szkoda że święta trwały tak krótko, bo zabawa była przednia. Spotkało się rodzinkę, pogadało… Co wieczór graliśmy mecze piłki nożnej do 22.00 Ledwie było piłkę widać! Drużyny w składzie: Ramzes, Kamil, Matt kontra Sebastian, ja i Neti. Śmingus też był wesolutki – woda lała się strumieniami. W międzyczasie zrobiliśmy jawką wypad do Mateusza i Wiki.
No a teraz znów powrót do szarej rzeczywistości. Do miasta.
Ale może nie będzie tak źle?
(…)

Nareszcie przyszła wiosna. Zawitała ona także i do mojego serca. Odwiedziłem moją dawną szkołę, a tam na korytarzu spotkałem JĄ. Kiedy potem odprowadzałem JĄ na przystanek, świeciło słońce a wiatr rozwiewał JEJ włosy… Nigdy nie przypuszczałem że mogę do NIEJ poczuć coś takiego, chociaż przyjaźnimy się już od kilku lat. Ale teraz mogę powiedzieć że to dlatego, „bo w twoich oczach błękit nieba lśnił, odmienił moje dni…” Co będzie dalej przyniesie los. Może wreszcie i ja znajdę swoje szczęście?

Nazywam się Tomek, mam 20 lat i studiuję biologię, czego zresztą możecie się domyślić z zamieszczonych linków :-) Interesuję się też fantastyką, magią i wszystkim co niewyjaśnione i niezbadane…
Czasami piszę też wiersze, a ostatnio dokańczam drugą część mojej książki fantasy. O niej i o innych moich „dziełach” możecie poczytać klikając link zamieszczony obok. Życzę miłego czytania tego bloga i zapraszam do następnego do którego prowadzi link.

  • RSS